𝖲𝗄𝖺𝗋𝗀𝖺 𝖶𝗂𝗌ł𝗒 𝖪𝗋𝖺𝗄𝗈́𝗐 𝖽𝗈 𝖪𝗈𝗆𝗂𝗌𝗃𝗂 𝖤𝗎𝗋𝗈𝗉𝖾𝗃𝗌𝗄𝗂𝖾𝗃, 𝖼𝗓𝗒𝗅𝗂 𝗌𝗍𝗋𝖾𝗌𝗌 𝗍𝖾𝗌𝗍 𝖿𝗂𝗇𝖺𝗇𝗌𝗈𝗐𝖺𝗇𝗂𝖺 𝗄𝗅𝗎𝖻𝗈́𝗐 𝗐 𝖯𝗈𝗅𝗌𝖼𝖾
Tylko czy faktycznie ona się wydarzy?


Zapowiedź skargi Jarosława Królewskiego do Komisji Europejskiej to biznesowa „bomba” w branży sportowej 💣
Jeśli Bruksela przyjrzy się mechanizmom pomocy publicznej, polski sport czeka gorący okres w klubach i samorządach. To nie tylko początek rynkowej weryfikacji finansowania publicznego klubów, to krok który może zmieść wiele klubów z mapy Polski.
Wspólnie z Bartłomiejem Zientkiem (Petru Zientek Capital Partners) jesteśmy w trakcie przygotowywania serii postów, pt. Sportowe M&A: Projektowanie Wartości Aktywa 🤝
Trudno jednak nie pokusić się o słowo komentarza, w tak kluczowym momencie polskiej piłki nożnej, wszak mowa o finansowaniu klubów.
Zatem wróćmy do "bomby" 💥
Samorządy bronią dotacji, argumentując to „promocją miasta” i „funkcją społeczną”.
Problem w tym, że bez twardych KPI, publiczna kroplówka zdejmuje z klubów presję na wynik biznesowy. Gdy budżet jest gwarantowany przez radę miasta, motywacja do walki o komercjalizację 365 dni w roku drastycznie spada.
📜 Dla zarządów Miast oraz spółek Skarbu Państwa to nie jest czas na defensywę, ale na profesjonalną ocenę ryzyka regulacyjnego. Komisja Europejska po wniesieniu skargi przez Wisłę, będzie musiała przystąpić do weryfikacji mechanizmów pomocy publicznej (Art. 107 TFUE). Jeśli wsparcie zostanie uznane za selektywne, konsekwencją może być NAKAZ ZWROTU ŚRODKÓW. To ogromne ryzyko dla płynności nie tylko klubów, ale i JST będących ich właścicielami.
Jarosław Królewski proponuje drogę ewolucji, a nie rewolucji:
🔹 Stopniowe wygaszanie dotacji w perspektywie kilku lat
🔹 Powiązanie środków publicznych z konkretnymi KPI
🔹 Przejście od modelu „dotacja za istnienie” do modelu „inwestycja w rozwój”
To sensowne argumenty 👍
⁉️ Pojawia się jednak pytanie: czy samorządy są przygotowane do sprzedaży klubów?
Sprzedaż aktywa wymaga wiedzy o jego wycenie i strategii zwiększenia jego wartości. Większość miast traktuje kluby jak kosztowny obowiązek, a nie aktywo inwestycyjne, które należy przygotować pod „exit”.
Interwencja UE może stworzyć rynek „distressed assets”, tzn. okazji do przejęć wielkich marek za niewielkie pieniądze 📉
Ale fundusze VC/PE nie kupują pucharów i tradycji. One kupują potencjał zwrotu (ROI) i zdrowe fundamenty operacyjne.
Czas przestać prosić o dotacje. Czas zacząć projektować wartość 💰
A Waszym zdaniem - ta skarga zrobi więcej złego, czy dobrego dla polskiego sportu?
