𝖠𝗐𝖺𝗇𝗌 𝗆𝗈𝗓̇𝗇𝖺 𝗄𝗎𝗉𝗂𝖼́ 𝗌𝗓𝗒𝖻𝖼𝗂𝖾𝗃 𝗇𝗂𝗓̇ 𝗅𝗈𝗃𝖺𝗅𝗇𝗈𝗌́𝖼́
Kraków w sezonie 2026/27 będzie najciekawszym laboratorium biznesowym polskiej piłki


Nie tylko dlatego, że w Ekstraklasie zagrają trzy kluby z jednego miasta. To oczywiście wydarzenie historyczne (ostatnio Poznań w sezonie 1994/95).
Ciekawsze jest coś innego: w jednym mieście, w tym samym sezonie, zobaczymy trzy zupełnie różne modele budowania wartości klubu.
𝗪𝗶𝘀ł𝗮 to projekt odbudowy dużej marki przez technologię, kapitał właścicielski i globalny storytelling. Jarosław Królewski wnosi do klubu nie tylko finansowanie, ale też sposób myślenia zbudowany wokół danych, AI i Synerise. Do tego dochodzi Peter Moore, Wrexham i jubileuszowy mecz na 120-lecie. To już nie jest tylko narracja „wracamy tam, gdzie nasze miejsce”. To próba zbudowania klubu jako technologiczno-medialnej platformy z globalną ambicją.
𝗖𝗿𝗮𝗰𝗼𝘃𝗶𝗮 idzie inną drogą. Partnerstwo z Roc Nation Sports International, kampania „The Originals”, mecz z Sevillą i mocne granie historią najstarszego klubu w Polsce. Tu nie chodzi wyłącznie o wynik sportowy. To próba opowiedzenia Cracovii jako marki kulturowej: z dziedzictwem, tożsamością i ambicją wyjścia poza lokalny kontekst.
𝗜 𝘄𝗿𝗲𝘀𝘇𝗰𝗶𝗲 𝗪𝗶𝗲𝗰𝘇𝘆𝘀𝘁𝗮
Projekt właścicielsko-kapitałowy, który ekspresowo w kilka lat przeszedł drogę z niższych lig do Ekstraklasy. Bardzo szybki awans, sprawczość właściciela (kibica Wisły) i klub którego nie da się już sprowadzić do anegdoty o osiedlu.
Ale teraz zaczyna się trudniejszy etap: zamienić wynik sportowy w trwałą tożsamość, bazę kibiców i model komercyjny. Szczególnie bez własnego stadionu.
Bo wynik można zbudować szybciej niż wspólnotę. Kadrę można wymienić w jedno okno transferowe, ale tożsamości klubu nie da się stworzyć samą tabelą.
Gdybym miał w tym zakresie podpowiedzieć coś Panu Kwietniowi i osobom wokół Wieczystej, to z uwagą obserwowałbym 𝗠𝗶𝗰𝗵𝗮ł𝗮 𝗦𝘇𝗼𝗹𝗰𝗮 𝗶 𝗗𝘇𝗶𝗸𝗶 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝗮. Tytaniczna praca wykonana tam przez ostatnie lata pokazuje, jak tworzy się nowoczesny klub i społeczność, która nie jest tylko widownią, ale realnym aktywem organizacji.
𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗻𝗶𝗲𝘇𝘄𝘆𝗸𝗹𝗲 𝗰𝗶𝗲𝗸𝗮𝘄𝗲!
𝗞𝗿𝗮𝗸𝗼́𝘄 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝘁𝗲𝘀𝘁𝗲𝗺 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗰𝗵 𝗺𝗼𝗱𝗲𝗹𝗶: technologiczno-globalnego u Królewskiego, kulturowo-rozrywkowego u Płatka, właścicielsko-kapitałowego u Kwietnia.
Sportowo to będzie fascynujące! 𝗕𝗶𝘇𝗻𝗲𝘀𝗼𝘄𝗼 - 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗰𝗶𝗲𝗸𝗮𝘄𝘀𝘇𝗲.
Wiele osób zastanawia się, „czy Wieczysta utrzyma się w Ekstraklasie po sezonie 2026/27?”. Ja zastanawiam się, czy model zarządzania klubem i wydatkami w kolejnym sezonie na to pozwoli. Bo ambicja właściciela to jedno, ogromne pieniądze potrzebne na funkcjonowanie w ESA to drugie, ale budowa trwałej wartości na lata w Wieczystej, to zupełnie coś innego.
Który z modeli Waszym zdaniem najlepiej się sprawdzi?
Dzisiejszy wpis jest naturalną kontynuacją wczorajszego wątku o tym, czego nie widać z Sopotu na Europejski Kongres Finansowy.
Tam pisałem o braku sportu jako sektora gospodarki w rozmowie finansowej... i to nie jest moje ostatnie słowo w tym temacie 😉
Kraków pokazuje ten sam temat z drugiej strony: nie przez raporty i dane makro, tylko przez trzy konkretne kluby, trzy modele właścicielskie i trzy różne pomysły na budowanie wartości.
